Jeden na jednego – średniowieczna bitwa pod Koronowem.

10 października 1410 roku, we wsi Wilcze pod Koronowem rozegrała się bitwa, ostatni akt wielkiej wojny (1409 – 1411) z zakonem krzyżackim. Bitwa średniowiecznej Europy oparta o honorową zasadę walki jeden na jednego.
Po klęsce pod Grunwaldem, Krzyżacy pod wodzą Michała Küchmeistera von Starnberga, wójta Nowej Marchii (wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego w latach 1414 – 1422), podjęli próbę odwrócenia losów przegranej wojny, chcąc z zaskoczenia zająć Kujawy. Planowali zdobyć Bydgoszcz, z której mogliby zagrozić zamkowi w Inowrocławiu, gdzie stacjonował polski król Władysław II Jagiełło.
Polski król przewidział jednak zagrożenie, dlatego kazał obsadzić położone na północ od Bydgoszczy Koronowo, załogą 2 tyś. zbrojnych. Dowodzenie wojskami wysłanymi przeciwko Krzyżakom powierzył Sędziwojowi z Ostroroga herbu Nałęcz (wojewoda poznański od października 1406 do 1441roku, w latach 1426 – 1432 starosta brzesko-kujawski, a następnie starosta generalny Wielkopolski) oraz Piotrowi Niedźwiedzkiemu herbu Starykoń (marszałek dworu króla Władysława II Jagiełły w latach 1410 – 1419, krajczy(1414 – 1423) i stolnik krakowski (od 1433)).
Krzyżacy zostali zaskoczeni faktem obsadzenia Koronowa tak liczną załogą i jej gotowością do podjęcia walki. Chcąc uniknąć dużych strat zdecydowali się na odwrót.
W pościg za uciekającymi ruszyli konni łucznicy. Krzyżacy widząc, że walka ze ścigającymi ich wojskami jest nieunikniona, zajęli dogodną do obrony pozycję na leżącym ok. 7 km od Koronowa, wzgórzu. Obie armie ustawiły się w szyku „płot”. W pierwszej linii rycerze, drugiej ich giermkowie. Bitwa stała się areną wielu honorowych pojedynków. Dwukrotnie ogłaszano przerwę w walce. W czasie jej trwania opatrywano rany i usuwano ciała zabitych. Wymieniano się jeńcami, częstując się przy tym z przeciwnikiem winem. Następnie powracano do walki.
Decydującym momentem w bitwie było zdobycie krzyżackiej chorągwi przez Jana Naszona z Ostrowiec herbu Topór. Zdobycie chorągwi wywołało duże zamieszanie wśród Krzyżaków i przerodziło się w ucieczkę. Polscy zbrojni jeźdźcy rozpoczęli pościg. Starcie zmieniło się w pogrom.
W walce zginęło około tysiąca rycerzy zakonnych. Zdobyto łupy i jeńców, w tym wielu „gości” Zakonu. Do niewoli dostał się wódz armii krzyżackiej Michał Küchmeister, którego osadzono później na zamku w Chęcinach.
Król Władysław II Jagiełło w Bydgoszczy wydał ucztę, na którą zaprosił jeńców. Traktowani byli oni z szacunkiem, by przeciwdziałać krzyżackiej propagandzie na Zachodzie ukazującej Polaków i Litwinów jako bezbożnych dzikusów.
Niektórzy historycy wojskowości uważają, że zwycięstwo Polski pod Koronowem było większe aniżeli wcześniejsze na polach Grunwaldu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *