17 wrzesień 1939 „pchnięcie Polski nożem w plecy”

17 września 1939r. rozpoczął się kolejny akt polskiej tragedii. O godz. 2 rano ambasador RP w Moskwie Wacław Grzybowski został wezwany do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych. Przewodniczący tego resortu Wiaczesław Mołotow oświadczył, że wobec "bankructwa państwa polskiego" rząd ZSRR nie mógł pozostać neutralny i nakazał Armii Czerwonej przekroczenie granicy z Polską, by "wziąć w opiekę ludność białoruską i ukraińską". Pozostawało to w sprzeczności z układami, jakie rząd ZSRR zawarł z państwem polskim. Obowiązywał przecież pakt o nieagresji, podpisany w 1932r.
Argumentacja przedstawiona w nocie dyplomatycznej, posłużyła Stalinowi jako pretekst do realizacji części wcześniej założonego planu rozbioru Polski, uzgodnionego z ministrem spraw zagranicznych III Rzeszy Joachimem von Ribbentropem 23 sierpnia w Moskwie.
W nocy z 17 na 18 września, wobec zbliżania się Rosjan, prezydent, rząd oraz naczelny wódz przekroczyli granicę z Rumunią. Celem ich podróży miała być sojusznicza Francja, gdzie zamierzano kontynuować walkę i odtworzyć Wojsko Polskie. Niestety, wbrew wcześniejszym obietnicom, na terenie Rumunii przywódcy państwa polskiego zostali internowani.
Decyzja o opuszczeniu kraju, przede wszystkim przez naczelnego wodza, spotkała się z powszechnym potępieniem społeczeństwa. Oczekiwano, że marszałek Śmigły-Rydz raczej polegnie w walce lub popełni samobójstwo, niż zostawi na pastwę wroga walczące jeszcze oddziały.
Armia Czerwona do ataku na Polskę, użyła znacznych sił. Celem działań agresora była linia Wisły, wyznaczona jako linia demarkacyjna pomiędzy Niemcami a ZSRR. Opór najeźdźcy, wbrew dyrektywom naczelnego wodza, stawiły jednostki Korpusu Ochrony Pogranicza oraz oddziały Wojska Polskiego.
20 września wojska radzieckie po ciężkich walkach i zmasowanym ostrzale artyleryjskim zdobyły bronione przez Polaków Grodno, a wkrótce potem Białystok.
Zachowanie żołnierzy radzieckich było różne. Czasem podawali się oni za sprzymierzeńców spieszących do walki z Niemcami, a w innych przypadkach zaś mordowali jeńców i ludność cywilną. Ofiarą takiego mordu padł na przykład dowódca zgrupowania polskiego w Puszczy Augustowskiej gen. Józef Olszyna-Wilczyński, a także oddziały polskie wzięte do niewoli w Wilnie, Oszmianie, Grodnie.
Dnia 22 września Rosjanom poddał się Lwów, skutecznie broniący się dotychczas przed Niemcami. Do spotkania Armii Czerwonej z jednostkami niemieckimi doszło w Brześciu nad Bugiem. Dnia 23 września żołnierze obu agresorów przedefilowali ulicami miasta.
Armia Czerwona wzięła do niewoli 250 tysięcy  żołnierzy, w tym około 18 tyś. oficerów, ok. 7 tyś. żołnierzy poległo lub zginęło po wzięciu do niewoli. W walkach zginęło ok. 3 tyś. żołnierzy, ok. 10 tyś. było rannych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *